Mój Mały sukces

Witajcie Kochani:) Witaj SKARBIE:*

Przychodzę dzisiaj do Was z moją wdzięcznością, radością w sercu.

 

Dzisiaj mija dokładnie 6 miesięcy od mojego pierwszego wpisu na blogu wcześniej na innej platformie.

Jestem wzruszona, że w takim ogromnym tempie się rozwijam, to dzięki Wam, Waszemu zainteresowaniu, każdemu polubieniu, serduszku, dobrym słowie, każdej subskrypcji, każdej osobie, która przychodzi po inspiracje, pomoc, czy dając wsparcie.

29 stycznia 2020 roku był dla mnie ważnym dniem zdecydowałam się wejść w świat online i pozwolić sobie na doświadczanie. Okazało się, że sprawia mi pisanie ogromną frajdę, przyjemność, że kogoś interesują moje historie i jak sobie poradziłam inspirując nimi innych ludzi. Nazwa do bloga przyszła w tempie błyskawicy ODNALEZIONA DROGA  Pamiętam obiekcje jakie miałam…

Hehehe kiedyś miałam chęci napisać moją biografię i najprawdopodobniej to zrobię;) Nigdy nie miałam zamiaru zostawać blogerką czy vlogerką;) Przyjaciółka mnie namawiała, żebym zaczęła pisać. Ja jej na to: “A daj spokój… kto to będzie czytał? Nie potrafię pisać tekstów blogerskich. Takich jak ja jest tysiące.” Donia (moja przyjaciółka) na to: “Aga pisz, masz wiele do przekazania ludziom, Twoje historie i to gdzie jesteś teraz w swoim życiu może pomóc wielu ludziom”. Tak to racja, bo taki był zamysł napisania biografii. Odnalazłam tą iskierkę odwagi i przegadania ego, które nie chciało wyjść z pozornie bezpiecznej strefy komfortu.

Mówiło: “Po co będziesz się wychylać! Co powiedzą znajomi? Co powie rodzina jak się dowie, ze wyciągasz rodzinne brudy? Co na to partner? I tak bardzo się zmieniłaś i co im powiesz? Kim ty jesteś, żeby pisać? Masz ubogie słownictwo. Zajmij się czymś pożytecznym! Szukaj pracy! Nie będziesz miała z tego kasy! Po co Ci to! Będą cię hejtować! Co ty sobie myślisz, że możesz tak sobie wyjść i pisać!” Trochę tego było;) Na szczęście był to czas kiedy już potrafiłam sobie radzić z ego:)

To niesamowite!

 

Po kilku tygodniach i kilku wpisach na bloga facebook zablokował możliwość dodawania mojego odnośnika w komentarzach czy wiadomościach. Nie dostałam żadnej odpowiedzi dlaczego.

Tak byłam zła, było mi też przykro. Lecz ta sytuacja nie zablokowała mnie. Już nie pierwszy raz doszukałam się doskonałości w niedoskonałości sytuacji.  I voilà  … Złość wykorzystałam do pójścia dalej, a mianowicie zaczęłam nagrywać vlogi na kanał YouTube. Z dnia nadzień pojawiało się coraz większe zainteresowanie, coraz więcej pytań czy pomagam w danej sferze, np. DDA, pokochać SIEBIE, czy w samoakceptacji?

W ciągu tego czasu bywało różnie, moją intencją nigdy nie było zarabianie na tym pieniędzy. Od samego początku cieszył mnie fakt, że ktoś to czyta, że się odważyłam, że komuś to pomaga.  Mam za sobą pierwszy hejt, kiedyś Wam opowiem. Najwięcej mam od Was podziękowań, zapytań i to, że jesteście.

Jak dzisiaj wygląda moja sytuacja? Idąc za głosem serca (duszy) znaków było coraz więcej czym mam się zajmować, jaka jest moja misja. Nie zawsze mi się to podobało, nikt mnie nie pytał o zdanie, ego protestowało i to bardzo. Dostawałam znak, sygnał, przebłysk, udawałam, że nie widzę, nie słyszę. Było coraz więcej i więcej… Pisanie sprawiało coraz więcej przyjemności tak jak nagrywanie vlogów. Szczerze przeprowadziłam rozmowę ze SOBĄ (nie pierwszą) i wszystko się stało jasne. Przestałam w końcu walczyć ze sobą, postawiałam wszystko na jedną kartę  CIAŁO – DUSZA – UMYSŁ ,  w skrócie CUD. To do czego sama dotarłam, czyli pokochania siebie i zaakceptowania, to co widzę u większości ludzi, którzy szukają miłości i akceptacji. Pomagam zwłaszcza kobietom (Panów jest mniej, chociaż i tak ich przyciągam po pomoc) na sesjach indywidualnych odnaleźć drogę do SIEBIE (na stronie więcej info). Na początku bardzo mi się to kłóciło, że jak mam brać pieniądze za pomoc, że nie o to mi chodzi, że nie taki był zamiar. Moja nauczycielka, jak i wiele innych powiedziała, że jak idzie po pomoc do swojej przyjaciółki stomatolożki to też płaci. No tak, jak idę do lekarza po pomoc to też płacę. 

A dzisiaj tadam:) tworzę mój pierwszy kurs online dla Was! Jestem podekscytowana. Tak dużo mam pomysłów, że będzie tego coraz więcej.

Wiem, że jestem we właściwym miejscu i wiem, że to co robię to kocham. CUDownie jest kochać to co się robi, zadowalając innych i siebie. Jestem przekonana, że każdy kto chce prawdziwej zmiany to może kreować życie jakiego pragnie. Pewnie pukasz się w głowę;) Też w to nie wierzyłam, a dzisiaj zobacz… Jestem tu dla NAS!

 

Powiem Ci, że warto ryzykować. Dlaczego?

 

Bo zmieniłam mój wzorzec narzekania “bo życie już takie jest do d…y”.

Bo odkryłam pasje pisanie, nagrywanie, tworzenie, coś kompletnie dla mnie innego jak rysunek, czy fryzjerstwo.

Bo przerwałam wzorzec zaprogramowany na to kim chciał mnie widzieć świat.

Bo w moim życiu jest dużo szczęści radości, miłości.

Bo dzisiaj kieruję się moją mocą Intuicją.

Bo dzięki temu WIEM KIM JESTEM, JAK JEST MOJA MISJA.

Bo zmieniłam przekonania o sobie i świecie.

Bo jestem ZDROWA.

Bo jestem WDZIĘCZNA każdego dnia za to co mam.

Bo to JA TWORZĘ MOJĄ RZECZYWISTOŚĆ.

Takich “bo…” mam jeszcze mnóstwo do wymienienia. To CUDowne!

 

 

Podsumowanie na dzień 29.07.2020 r

Moja grupa na facebook liczy dzisiaj 120 osób

Mój fanpage Odnaleziona Droga obserwuje 161 osób

Miałam już dwa live dostępne na mojej grupie FB

Mam 53 subskrybentów na kanale YouTube

Instagram obserwuje 153

Na blogu mam 26 wpisów:)

To niesamowite, tym bardziej, że to tylko moja własna praca, bez reklam, czy sponsorowanych opcji. Tak mogę napisać śmiało jestem dumna:)

Ciągle się uczę, doszkalam. Widzę postępy jakie zachodzą i jestem wdzięczna, że mimo mojemu zapędowi do Perfekcjonizmu potrafię cieszyć się z tego co robię i jak to wygląda. Cieszę się, że potrafię nie porównywać się do innych, w kwestii jak wygląda mój blog, czy kanał na YT lub fanpage. Cieszę się, że nie muszę nikogo udawać, że jestem SOBĄ!

Tu chciałam ogromnie podziękować za wsparcie mojej wspaniałej przyjaciółki Doni – Kocham Cię, mojemu partnerowi – Kocham Cię, mojemu kochanemu, najwspanialszemu RODZEŃSTWU – Kocham Was, mojej KUZYNCE Joli – Kocham Cię, moim znajomym, nauczycielom, Karolinie, która stworzyła mi stronę www i ma cierpliwość do moich wymogów;), tym ludziom, którzy pomogli mi tu być. To dzięki trudnym, bolesnym doświadczeniom tu jestem i Wam – Kocham Was:)

P.S. Wyję prawie jak bóbr z radości, no wiesz jak to u osoby o cechach Wysokiej Wrażliwości jest:)

 

Zapraszam Cię na kanał YouTube

Tutaj moja tajna Grupa 

Mój FanPage 

Instagram 

Dziękuję, że tu jesteś☺️☺️🙏🧡💞

 

Całuję Aga ☺️

4 thoughts on “Mój Mały sukces

  1. Pięknie wszystko napisałaś. Cieszę się że odnalazłaś swoją droge, pełnię szczęścia i radości. Niech twoja radość i szczęście rozbłyśnie dla wszystkich. 😊

  2. Wspaniale Aga, że realizujesz swoją pasję, plany, rozwijasz się i NIESIESZ POMOC I DAJESZ ENERGIĘ innym. Cieszę się niesamowicie, że Cię poznałam i mogę współ-tworzyć Twoją stronę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.